

Realizacja przedstawionych inwestycji była możliwa dzięki pomocy Tadka i Pawła - Dzięki! :D :D
Blog o tym, jak wyjazd na lato zaowocował nowym miejscem zameldowania.
Dom na głazowisku © 2008. Design by Free CSS Templates Icons by FAMFAMFAM. Ported to Blogger by Template-Godown
Mnie się podoba zagroda dla kurczaków, tym bardziej, że takowa przede mną.
OdpowiedzUsuńHihi, to do dzieła! Daj znać, jak zbudujesz :) Jestem pod wrażeniem Jolinkowa, a zwłaszcza niebieskich irysów - wyglądają cudnie na tle domu - i czarnych tulipanów. Jestem ciekawa, jakie kolory wyjdą u mnie z tych holenderskich od cioci :D
OdpowiedzUsuńBrawo brawo! zagroda super:) podobna (mniejsza) przydała by się na zewnątrz by w słoneczny dzień hartować młodzież i zaopatrzyć w wit.D ale co tu tłumaczyć fachowcowi;) foliak jak nie będzie ostro wiało też extra:) na parapecie full professional:)i tylko wiaderko z "maciejką" oddaje spokój drwiąc z upływającego czasu;)Pozdrawiam Tomek
OdpowiedzUsuńMasz ty oko, Tomuś ;)
OdpowiedzUsuńDzieje się, dzieje. Miło podglądnąć!
OdpowiedzUsuńPzdr.
To jest cała zagroda? Bo jak tak to kury nie będą miały większego kłopotu z wydostaniem się. To musi być zamknięta bryła, jak pokój.
OdpowiedzUsuńPozdrawaim, sam też od niedawna mam las i farmę pod swoją opieką.
Kury będą tu trzymane tymczasowo, dopóki nie podrosną na tyle, żeby być na podwórku. Dostanę jednodniowe pisklaki. Jak będą wyłaziły to coś wykombinuję - płytę OSB, stare okno, co tam podpasuje. To już niedługoooo :)
OdpowiedzUsuńno są postępy :)..siatkę można dać od góry..
OdpowiedzUsuńSuper zagroda ... ochh te śliczne żółciutkie kurczaczki ... już zazdroszczę :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWitaj, świetny dom i miejsce, zaskakujące jak wiele osób wybiera taką drogę z pełną świadomością. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMadziu może chociaz wyróżnienie ode mnie zmobilizuje cię do skrobnięcia czegoś ;p Buziaki i zajrzyj do mnie :*
OdpowiedzUsuńWszyscy czekamy z niecierpliwością by dowiedzieć się co ciekawe wydarzyło się tego lata na głazowisku ? ;)Misiek2
OdpowiedzUsuńTHE - END
OdpowiedzUsuń